|
|||||||
|
|
|
|||||
|
|
|||||||
|
Welcome. My parents: Mieczyslaw, Beata. My siblings: Robert, Elzbieta, Jadwiga. My photos: in summer 1997 , in autumn 1996 in autumn 2000
<KrystynkaKlopotek@rocketmail.com>
|
W podstawówce musiałam układać wiersze. Oto niektóre z nich:
Kot zimąPrzyszła Zima w biel odzianaW kryształowych botkach. Sypie puchem już od rana Mrozi łapki kotka Patrząc na świat mleczno-biały jedno ma marzenie, by ten tuman śniegu cały mleka byl strumieniem Białe czapy są na murku Więc dlatego w zimie Zamiast biegać po podwórku Kot śpi przy kominie. Śni, by słonko roztopiło zimne śnieżne czapy aby goniać myszkę miłą już nie marzły łapy. |
WspomnienieZima wokółw sercu wspomnień moc Wiosna, lato, morze, sokół, z tamtego roku wspomnień owoc Potem pomyśl o rzeczywistości o zimie, mrozie do szpiku kości |
Pani JesieńIdzie, idzie Pani Jesień,złote liście wpłaszczu niesie i czerwone, i brązowe drzewa mierzą stroje nowe Zatrzymała się przy sadzie, jabłka, gruszki w kosze kładzie, a z ziemniaków sypie kopce by głód brzmiał jak słowo obce Placze Jesień dzionek cały bo bociany odleciały Lecą z nieba deszczu strugi. Ziemię skryły mgliste smugi A wróbelek, ptaszek mały w płaszcz Jesieni skrył się cały i wygląda stąd nieśmiało, czy na świecie nie jest biało. |